Beuthen 09 - strona nieoficjalna

Strona klubowa
  • Witamy na stronie Beuthen 09!
  •        

Współpraca

Kalendarium

09

12-2018

niedziela

10

12-2018

pon.

11

12-2018

wtorek

12

12-2018

środa

13

12-2018

czwartek

14

12-2018

piątek

15

12-2018

sobota

Logowanie

Ankiety

Na jakiej pozycji Beuthen 09 wymaga wzmocnień przed sezonem 2012/13?

Statystyki drużyny

Facebook

Umów się na mecz

Jeśli masz swoją drużynę
i szukasz godnego przeciwnika- napisz do nas,
chętnie przyjmiemy każde wyzwanie!

 

Kontakt:

GG: 4446671

e-mail: beuthen09@gmail.com

tel: 506-421-125

 

Czekamy!

STAT4U

stat4u

Aktualności

Porażka na własne życzenie

  • autor: p_bajon, 2012-04-11 23:59

Relacja z wtorkowego meczu pojawia się dopiero teraz, bo chyba każdemu trudno było pozbierać się po tym co wydarzyło się na boisku. Wszystko układało się po naszej myśli do stanu 9:5 dla nas, kiedy to nastąpiło całkowite załamanie naszej gry i w konsekwencji wstydliwa porażka. A czarę goryczy przelała bójka pomiędzy dwoma zawodnikami naszej drużyny.

Mecz rozpoczęliśmy z Żakiem na bramce i w polu z Łuczyńskim, Mazurem, Kotowiczem, Bajonem i Janoszkiem. W rezerwie zostali jeszcze Rosołek, Jedynak i wracający powoli po kontuzji Kowalski. Już w pierwszej minucie straciliśmy gola po dobrze rozegranym rzucie wolnym przez rywali ze Stroszka. Szybko rzuciliśmy się do odrabiania strat, lecz niestety niewiele z tego wynikło, a KS Stroszek w dośc krótkim czasie powiększył swoją przewagę do 3 bramek. Jednak z każdą minutą nasza przewaga rosła i bramki wydawały się kwestią czasu. I tak też się stało. Naszą niemoc przełamał Janoszek. Później w krótkim odstępie czasu dołożyliśmy drugie trafienie, a po bramce Jedynaka doprowadziliśmy do wyrównania. Rywale szybko odpowiedzieli golem i znów wyszli na jedno bramkowe prowadzenie. W końcówce najpierw Janoszek, a później Mazur wykorzystali dwa błędy w obronie Stroszka i na przerwę schodziliśmy prowadząc 5:4. Po przerwie obraz gry się nie zmienił. Nadal to my prowadziliśmy grę i głównie za sprawą Mazura stopniowo powiększaliśmy naszą przewagę. Wydawało się, że nic nie może nam już odebrać zwycięstwa. Prowadziliśmy 9:5, przeciwnicy co raz częściej kłócili się między sobą, a nasza gra naprawdę mogła się podobać. Wszystko zaczęło się od niewykorzystanej 100% sytuacji Jedynaka. Zamiast dobić przeciwnika, pomogliśmy mu wstać, bo kilka chwil potem Żak źle ustawił się i w wydawałoby się dość niegroźnej sytuacji straciliśmy 6 bramkę. Goście zwietrzyli swoją szansę i z każdą akcją nabierali rozpędu, jednak nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie Żaka. Niestety po raz kolejny praktycznie sami strzeliliśmy sobie bramkę. Najpierw Żak podał piłkę do Łuczyńskiego, który był kryty, ten oddał piłkę do Żaka, jednak na lewą nogę. Nasz bramkarz pod presją wybił piłkę wprost pod nogi rywali, a ci jednym podaniem uruchomili swojego napastnika, który wykorzystał sytuację sam na sam. W tym momencie na boisku pojawił się Kowalski. Jak się okazało to była kolejna zła decyzja Bajona, ponieważ Dawid nie jest jeszcze gotowy do gry. Rozpędzeni rywale zdobyli kontaktową bramkę, a do końca pozostawało ponad 10 minut. W tym momencie nasza gra ograniczała się jedynie do wybijania piłek i oddawania ich praktycznie za darmo rywalom. Nasza ofensywa praktycznie nie istniała. Wraz z co raz większą przewagą rywali rosła nasza nerwowość. Najpierw doszło do nieporozumienia pomiędzy Kowalskim i Janoszkiem, potem do wymiany zdań, a potem do wymiany ciosów. Niestety Kowal po raz kolejny nam nie pomógł. Nie wniósł nic pozytywnego do naszej gry, a potem pobił się z Sysem. Całą sytuacje obserwował prezes Rosołek, który początkowo starał się odgrodzić bijących się piłkarzy, ale doszedł do wniosku że skoro piłka nożna to sport męski to powinni sobie to wyjaśnić po męsku tak jak dwa dni wcześniej Mazur z zawodnikiem AKSu. Po tym incydencie w nasze szeregi wdarł się kompletny chaos. Rywale dość szybko wyrównali po błędzie Żaka, który wypuścił piłkę z rąk w dosyć łatwej sytuacji. Niestety Stroszek nie okazał się dla nas gościnny i nie pozwolił już nam wrócić do gry. Spokojnie i z zimną krwią wykorzystali chaos panujący w naszych szeregach i w końcówce przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść, wygrywając ostatecznie 14:9.

Pierwsze co przyszło nam na myśl po zakończeniu spotkania, że przegraliśmy wygrany mecz. Pierwszy raz zdarzyła się taka sytuacja, że wypuściliśmy takie prowadzenie z rąk. Szkoda, bo była okazja do powiększenia przewagi nad All Blacks. A tak razem z nimi mamy po 48 punktów. Niestety niektórzy zawodnicy powinni przemyśleć swoje zachowanie i zastanowić się po co przychodzą na boisko. Mamy nadzieję, że taka sytuacja się już więcej nie powtórzy.


 

Translator

Reklama

Zegar

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Ostatnie spotkanie

Beuthen 09FC Rozbark
Beuthen 09 6:10 FC Rozbark
2013-06-23, 14:00:00
     

Pogoda


Aby widget pogoda funkcjonował poprawnie, należy wypełnić dane w panelu administracyjnym.

Najnowsza galeria

Beuthen 09 - Trawczynczyn Team
Ładowanie...

Kontakty

Administrator
zostaw wiadomość
Administrator
status Gadu-Gadu
Kapitan
status Gadu-Gadu
Prezes
status Gadu-Gadu

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 225, wczoraj: 224
ogółem: 501 585

statystyki szczegółowe